Strona główna » Aktualności » Widzew nie składa broni
czwartek, 02.02.2012, 18:45; 1184 odsłon
Mimo, że runda wiosenna piłkarskiej ekstraklasy zbliża się wielkimi krokami, to w dalszym ciągu kadra Widzewa nie jest jeszcze zamknięta. Łodzianie szukają snajpera.
14 goli zdobytych jesienią to wynik bardzo skromny, żeby nie powiedzieć zły. Na szczęście łódzka defensywa błędów nie popełniała, stąd po jesienni łodzianie są w górnej części tabeli. Jednak, żeby tę pozycję obronić, wiosną widzewiacy potrzebują "nowej krwi".
Pozyskanie dobrego napastnika nie będzie łatwe, bo Widzew nastawia się tylko na transfery bezgotówkowe. Kontrakt podpisał Mariusz Rybicki. Testowany jest piłkarz z Czarnogóry - Luka Rotković. Jednak czy są to piłkarze, którzy mogliby wziąć ciężar zdobywania goli na siebie?
Widzew broni nie składa i nadal szuka odpowiedniego kandydata do łódzkiego ataku. Na domiar złego na wylocie jest inny napastnik, Piotr Grzelczak, który formalnie od lipca związał swoją przyszłość z Lechią - Piotr wyraził chęć dołączenia do zespołu z Gdańska już teraz. Widzew postawił swoje warunki i jeśli Lechia je zaakceptuje, to zawodnik opuści Widzew. Sprawa powinna się rozstrzygnąć do końca naszego zgrupowania w Tunezji. Dzisiaj nie zagrał w sparingu, ale jest z nami i normalnie trenuje z drużyną - komentuje w rozmowie z widzewlodz.pl Michał Kulesza, rzecznik prasowy Widzewa Łódź.
Do Tunezji być może przyjadą kolejni zawodnicy - nie potwierdzam informacji, że dołączy do nas piłkarz z Portugalii. Rzeczywiście taka informacja ukazała się w prasie, ale na dzień dzisiejszy chcemy potwierdzić przyjazd zawodników, którymi jesteśmy zainteresowani. Być może pojawi się ktoś nowy tuż przed sparingiem z CA Bizertin, który jest zaplanowany na 5 lutego - dodaje Kulesza.
